środa, 20 sierpnia 2014

Wracam do żywych...

Powoli dochodzę do siebie po rodzinnym wirusowo - bakteryjnym zapaleniu spojówek, które przeszło w zapalenie rogówki. Oczy potrzebują jeszcze trochę czasu do pełnej regeneracji, ale właściwie już jest dobrze. Problemem jest dłuższe siedzenie przy komputerze, a na dwór i do samochodu konieczne są okulary przeciwsłoneczne. Generalnie łatwiej zrobić kartkę niż obrobić zdjęcia w programie graficznym.



Prześlij komentarz